poniedziałek, 11 marca 2013

Tym razem trochę o modzie...

Dior, 

jesień-zima 2013/14
Paris Fashion Week już za nami. Byliśmy m.in. świadkami debiutu Jasona Wu dla marki Belenciaga, powrotu Kate Moss na wybiegi u Louis Vuitton, czy też trzeciej już kolekcji Belga, Rafa Simonsa dla domu mody Dior. Choć jeszcze mamy zimę roku 2013 to wiemy  już  jakie trendy będą obowiązywać w przyszłym  roku. Możemy powoli zacząć wybierać co zagości u nas w szafie następną zimą. Może to się wydawać odrobinę przedwczesne , ale lepiej mieć więcej czasu na upolowanie naszych przyszłorocznych modowych must have! Na tym pokazie zachwyciło mnie niecodzienne bogactwo faktur i tkanin. Od skóry, poprzez przeźroczyste tiule, tweedy,  aż do delikatnych futer z norek, które jak nic innego dodadzą nam szyku.

Jak co roku na paryskim tygodniu mody dopisały gwiazdy i czołowe fashionistki, nie zabrakło ich też u Diora, gdzie w pierwszym rzędzie zasiadały m.in. Olivia Palermo, modelka Natalia Vodianova, blogerka Chiara Ferragni czy też twarz marki, która tak doskonale odzwierciedla jej styl, Francuska Marion Cotillard.  U Diora w sezonie jesień/zima 2013/14 rządzą minimalizm z widocznym wpływem złotej ery tego domu mody, latami 50. Sprawdzona już klasyka i równie ponadczasowe  barwy: biele, soczyste czerwienie, grafity i czernie. Wciąż modne będzie klasyczne i ponadczasowe połączenie bieli i czerni, które widoczne jest także w towarzystwie awangardowych i  graficznych wzorów. Czy można znaleźć coś prostszego , a zarazem tak szykownego?

















Simons proponuje nam  wiele pięknych okryć wierzchnich. Moją uwagę przykuł, jedyny poza butami krwiście czerwony element tej kolekcji, piękny, rozkloszowany płaszcz za kolano, o linii A. Niestety jeszcze nie stać mnie na Diora, więc będę musiała poszukać sieciówkowej odpowiedzi na ten trend. Ponadto kolekcja obfituje w rozkloszowane sukienki bez ramiączek, również o linii A, które dodadzą kobiecości każdej miłośniczce mody. Nie możemy także zapomnieć o spodniach typu palazzo, które nieziemsko wydłużają nawet niezbyt ciekawe nogi, połączonych z męskimi, choć pięknie taliowanymi  marynarkami. Ja chyba dam się przekonać i w końcu ten model zagości w mojej szafie. 

W kwestii obuwia Dior zdecydowanie potwierdza nieunikniony powrót butów w szpic, z paskiem na kostce. Nie jestem pewna czy ten trend mi odpowiada, choć w tej kolekcji wygląda całkiem szykownie. Natomiast jeśli chodzi o fryzury  i make-up to Dior proponuje gładko zaczesane do tyłu włosy i minimalistyczny makijaż, którego jedynym wyraźnym akcentem kolorystycznym są podkreślone subtelną czerwienią usta.
Niech żyje minimalizm w  kobiecym wydaniu! Oby tak dalej Raf Simons, a całkowicie zapomnimy o epoce Galliano!
Fotografie: www.dior.com
Ula

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz