piątek, 2 sierpnia 2013

Z wizytą w kinie - ostatnia cześć miłosnej trylogii "Przed Północą"



Wczoraj postanowiłyśmy urządzić sobie babski wieczór i wybrałyśmy się do kina na najnowszą część naszej ukochanej trylogii pt. Przed północą i teraz chciałybyśmy bardzo polecić Wam ten film. Nie da się jednak o nim opowiedzieć bez krótkiego przypomnienia pozostałych dwóch części czyli Przed wschodem słońca i Przed zachodem słońca. Wszystkie trzy części zostały wyreżyserowane i napisane przez Richarda Linklatera (w ostatnich dwóch scenariusz pomagali pisać odtwórcy głównych ról), a główne role grają Julie Delpy i Ethan Hawke. Największy atut tych filmów i to co sprawiło, że zakochałyśmy się w nich od pierwszego obejrzenia to ich niecodzienna forma. Te filmy tak naprawdę nie mają akcji, gdyż skupiają się na rozmowie pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Jednak ich dialogi są tak wciągające, że żadna akcja nie jest tu naprawdę potrzebne.

Pierwsza część, czyli Przed wschodem słońca weszła do kin w 1995 roku i została okrzyknięta jednym z najlepszych filmów dekady. Cała historia zaczyna się od tego, że Amerykanin Jessie (Ethan Hawke) podróżuje pociągiem po Europie, w jednym z nich poznaje Francuzkę Celine (Julie Delpy). Tak wciąga ich dyskusja, że Jessie prosi Celine, by ta wysiadła z nim w Wiedniu, na co ona ochoczo się zgadza. Następnie jesteśmy świadkami ich kilkunastogodzinnej wędrówki po Wiedniu. Bohaterowie spacerując zawzięcie dyskutują o życiu, śmierci, miłości, polityce i literaturze. Ich rozmowy są tak wciągające, że widz ma ochotę do nich dołączyć (przynajmniej my tak miałyśmy:-)). Ten krótki pobyt w Wiedniu wystarcza naszym bohaterom by się w sobie zakochać. Same magiczne słowa kocham cię nigdy nie padają, ale niemal wiszą w powietrzu. Na koniec filmu bohaterowie ustalą termin przyszłego spotkania, jednak postanawiają nie wymieniać się kontaktami, bo to los ma zdecydować czy do tego spotkania dojdzie.

Przed zachodem słońca ma miejsce 9 lat po pamiętnej nocy w Wiedniu. Jessie i Celine spotykają się ponownie w Paryżu, na spotkaniu autorskim bohatera, który właśnie promuje swoją najnowszą książkę, która opowiada o ich spotkaniu w Wiedniu. Znowu jesteśmy świadkami interesującej rozmowy, tym razem jest ona jednak inna, bo i Celine i Jessie także dorośli. Jak już pewnie się domyśliliście, coś przeszkodziło ich wcześniej zaplanowanemu spotkaniu,a przez te dziewięć lat wiele się w życiu bohaterów wydarzyło...Jedno się jednak nie zmieniło chemia pomiędzy nimi i ich wspaniałe dyskusje.

Ostatnia część Przed północą znowu przenosi nas do świata Celine i Jessie'ego. Tym razem spotykamy ich na wakacjach w Grecji, jako nieco zmęczonych życiem rodziców bliźniaczek. Bohaterowie w prezencie od przyjaciół dostają możliwość spędzenia tylko we dwoje romantycznego wieczoru, jednak zamiast romansu jest kłótnia, która... Tu nie napiszemy nic więcej by nie psuć Wam zakończenia chociaż tej części. Jednak przy tych filach tak naprawdę nie jest ważne zakończanie, a te rozmowy, które prowadzą bohaterowie, bo one idealnie obrazują życie i myślenie najpierw dwudziestolatków, potem trzydziestko, a na koniec 40 latków. Ważna jest też autentyczność aktorów, którzy nie grają, a żyją życiem swoich postaci. Pomiędzy powstaniem każdej części minęło mniej więcej 10 lat, dlatego też nie są to wymuszone kontynuacje ze sztucznie postarzanymi aktorami i niezgodnością czasową. My osobiście mamy takie wrażenie, że co jakiś czas wpadamy na Celine i Jessie'ego, a oni opowiadają nam co się u nich zmieniło.

Naprawdę polecamy te filmy, bo są fantastyczne, pełne humoru, błyskotliwych ripost, wciągające (mimo braku akcji) i poruszające. Wierzcie nam wychodząc z kina, będziecie mieli ochotę dyskutować o tych filmach,co najmniej przez jeszcze kilka godzin. Mała prośba nie zaczynajcie oglądania od trzeciej części, ale od początku.


P.s. Może za 10 lat znowu spotkamy się z Jessie'em i Celine
Miłego dnia!
zdjęcia: google.pl

1 komentarz:

  1. To jeden z moich ulubionych filmów o miłości

    OdpowiedzUsuń